Czy sa jeszcze jakies filmy na moj gust?



Czytasz archiwalną wersję wątku "Czy sa jeszcze jakies filmy na moj gust?" z forum pl.hum.x-muza





Michal Jankowski - 19 Paź 2003, 14:30

Poszedlbym sobie do kina. Ale ostatnio coraz czesciej konczy sie to
katastrofa, wiec prosze o rade.

Poszukuje filmu, ktory:

- nie bedzie epatowal kublami krwi
- nie bedzie czerpal inspiracji z japonskich kreskowek i hongkonskich
  rabanek
- bedzie mial muzyke oparta na europejskiej melodyce i harmonii, a nie
  na kakofonii murzynskich rytmow
- nie bedzie trzecim sequelem siodmego prequela
- nie bedzie przyprawial mnie o oczaplasy od ruchow kamery i montazu
- bedzie ambitniejszy niz sto piecdziesiata osma komedia romantyczna z
  piekna blondynka

Czasem sie takie filmy trafiaja (thanks, Roman), ale jakby coraz
rzadziej... Znajdzie sie cos z obecnego repertuaru?

  MJ



Jan Rudziński - 19 Paź 2003, 14:34

Cześć wszystkim

Poszedlbym sobie do kina. Ale ostatnio coraz czesciej konczy sie to
katastrofa, wiec prosze o rade.

Poszukuje filmu, ktory:



 Byłeś na 'Basenie'? Jeśli nie - idź. Jeśli tak - wyjaśnij mi, co się
tam właściwie działo? I kto był kim kogo?

- nie bedzie epatowal kublami krwi



 Może parę kropel...

- nie bedzie czerpal inspiracji z japonskich kreskowek i hongkonskich
  rabanek



OK

- bedzie mial muzyke oparta na europejskiej melodyce i harmonii, a nie
  na kakofonii murzynskich rytmow



Nie zwróciłem uwagi, ale raczej tak.

- nie bedzie trzecim sequelem siodmego prequela



OK

- nie bedzie przyprawial mnie o oczaplasy od ruchow kamery i montazu



OK

- bedzie ambitniejszy niz sto piecdziesiata osma komedia romantyczna z
  piekna blondynka



 O, na pewno.


Michal Jankowski - 19 Paź 2003, 14:50


 Byłeś na 'Basenie'? Jeśli nie - idź.



Nie bylem. Polecasz, bo francuski? 8-)

Jeśli tak - wyjaśnij mi, co się tam właściwie działo? I kto był kim
kogo?



A, znaczy byles i nie zrozumiales? No to ja nie wiem, czy to jest
dobry sposob zachecenia mnie do obejrzenia tego filmu...

  MJ


Jan Rudziński - 19 Paź 2003, 14:58

Cześć wszystkim

|  Byłeś na 'Basenie'? Jeśli nie - idź.

Nie bylem. Polecasz, bo francuski? 8-)



 Spełnia wszystkie Twoje kryteria.

| Jeśli tak - wyjaśnij mi, co się tam właściwie działo? I kto był kim
| kogo?

A, znaczy byles i nie zrozumiales?



 Powiedzmy, że istnieje kilka róznych sposobów uspójnienia całości i na
żaden nie mogę się do końca zdecydować.

  MJ



--
Pozdrowienia
 Janek          http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...



Rufus T. Firefly - 19 Paź 2003, 15:36

Poszedlbym sobie do kina. Ale ostatnio coraz czesciej konczy sie to
katastrofa, wiec prosze o rade.

Poszukuje filmu, ktory:

- nie bedzie epatowal kublami krwi
- nie bedzie czerpal inspiracji z japonskich kreskowek i hongkonskich
  rabanek
- bedzie mial muzyke oparta na europejskiej melodyce i harmonii, a nie
  na kakofonii murzynskich rytmow
- nie bedzie trzecim sequelem siodmego prequela
- nie bedzie przyprawial mnie o oczaplasy od ruchow kamery i montazu
- bedzie ambitniejszy niz sto piecdziesiata osma komedia romantyczna z
  piekna blondynka



No stary, pytasz w bodaj najlepszym momencie od paru miesiecy. W drodze jest
kilka pozycji, które spelniaja wszystkie warunki.

Buffalo Soldiers widziales?

Zmruz oczy - dobry, dowcipny, kontemplacyjny i calkiem madry polski film.
Juz o nim bylo, wiec nie rozwijam. Premiera chyba w piatek.

Nowy Ridley Scott, najwyrazniej bardzo opanowany. Tez w piatek.

Nowy film Neila Jordana pt. "The Good Thief". Polski tytul jest glupi i
spojlerowy - "Podwójny blef". Nie zrazaj sie tym, ze to remake. Po pierwsze,
pierwowzorem byl film sprzed pól wieku, malo u nas znany (Bob Le Flambeur -
byl w TV). Po drugie, rzecz jest dobra. Rzeklbym, ze równie dobra co
oryginal. Historia upadlego zlodzieja planujacego skok. Nick Nolte w calym
swoim belkoczacym, niechlujnym mistrzostwie. Montaz traci drobna maniera,
ale naprawde drobna. Premiera chyba za 2 tygodnie.

Rezyserska wersja "Aliena" :) Za 4 tygodnie.

I juz teraz przygotuj sie na nowy film Stephena Frearsa "Niewidoczni" (Dirty
Pretty Things), chociaz premiera dopiero za 5 tygodni. Nie zebym mial wielki
oglad Europy, ale z tego co widzialem, jeden z najlepszych naszych filmów w
tym roku. Swietna rola zupelnie nieznanego faceta (glowna postac), dosc
zaskakujaca Audrey Tautou, powazny temat, udane polaczenie kina spolecznego
i sensacyjnego.

A na diwidikach Indiana Jones, Król Lew i Czarna zmija :) Plus bodaj
najlepszy film trafiajacy u nas prosto na wideo bez premiery kinowej (chyba,
ze przespalem) - australijski "Lantana". Cholernie dobry film dla doroslego
widza. Seans obowiazkowy.


Wojciech Orlinski - 19 Paź 2003, 15:58


No stary, pytasz w bodaj najlepszym momencie od paru miesiecy. W
drodze jest kilka pozycji, które spelniaja wszystkie warunki.

Buffalo Soldiers widziales?



1. Przemoc, 2. Muzyka nie dla Michała

Rezyserska wersja "Aliena" :) Za 4 tygodnie.



Już oglądałem - prawdę mówiąc, prawie taka sama, jak poprzednia wersja.


Rufus T. Firefly - 19 Paź 2003, 16:10

| Buffalo Soldiers widziales?

1. Przemoc



Ale krwią nie epatują.

2. Muzyka nie dla Michała



No zaraz, David Holmes już nie może być? Przeca to nie żaden hiphoper, tylko
porządny nowoczesny Brytol z bladą cerą i szkodliwymi nałogami.

| Rezyserska wersja "Aliena" :) Za 4 tygodnie.

Już oglądałem - prawdę mówiąc, prawie taka sama, jak poprzednia wersja.



No właśnie słyszałem, że te niby nowe sceny w ogóle nic nie wnoszą. Mało
ważne - obejrzeć to na ekranie w czystej kopii będzie miło.


majkel - 19 Paź 2003, 16:33

hi

Czasem sie takie filmy trafiaja (thanks, Roman), ale jakby coraz
rzadziej... Znajdzie sie cos z obecnego repertuaru?



Jak gdzies jeszcze zlokalizujesz to idz na "I twoja matke tez".

"Wasz cynizm i brak szacunku dla kobiet staje się powoli obrzydliwy"
http://www.majkel.mds.pl


kamila slawinska - 19 Paź 2003, 16:35



Poszedlbym sobie do kina. Ale ostatnio coraz czesciej konczy sie to
katastrofa, wiec prosze o rade.



nowy cronenberg
'basen' jak najbardziej
z filmow wchodzacych do kina u was za chwile:
finding nemo (to z lzejszych rzeczy)
z nioeco trudniejszych 'inwazje barnbarzyncow'
i nade wszystko 'mystic river'.

pozdrowienia,
kamila


majkel - 19 Paź 2003, 16:38

hi

| Rezyserska wersja "Aliena" :) Za 4 tygodnie.
Już oglądałem - prawdę mówiąc, prawie taka sama, jak poprzednia wersja.




rozni ta wersja od tej poprzednio wypuszczonej, zremasterowanej ?

"Wasz cynizm i brak szacunku dla kobiet staje się powoli obrzydliwy"
http://www.majkel.mds.pl


Michal Jankowski - 19 Paź 2003, 17:45


| Buffalo Soldiers widziales?

1. Przemoc,



To nie jest tak, ze kazda przemoc odpada, inaczej "Pianiste" tez bym
wykluczyl...

2. Muzyka nie dla Michała



Muzyka, mowisz... Sprawdzamy, co ma wspolnego kompozytora, klik, klik,
"Ocean's Eleven". Oh, no, forget it.

  MJ


Robert Maron - 19 Paź 2003, 18:36


Poszedlbym sobie do kina. Ale ostatnio coraz czesciej konczy sie to
katastrofa, wiec prosze o rade.



[...]

moze wypozycz na video Rodzine Polanieckich?

ale zupelnie zle nie jest - ostatnio z kategorii, ktore maja szanse Ci sie
podobac widzialem i goraco polecam:

- 10 minut pozniej: Trabka
- 25 godzina
- Czlowiek bez przeszlosci
- Elling
- Basen (bardzo lekki, ale tez polecam)

swoja droga, sporo dobrych filmow mogles wlasnie obejrzec na WFFie

robert


Robert Maron - 19 Paź 2003, 18:45


| Czasem sie takie filmy trafiaja (thanks, Roman), ale jakby coraz
| rzadziej... Znajdzie sie cos z obecnego repertuaru?

Jak gdzies jeszcze zlokalizujesz to idz na "I twoja matke tez".



a to sie nie musi Michalowi podobac ;)
(choc film swietny!)

robert


Wojciech Orlinski - 20 Paź 2003, 04:13


| Buffalo Soldiers widziales?

| 1. Przemoc,

To nie jest tak, ze kazda przemoc odpada, inaczej "Pianiste" tez bym
wykluczyl...



No, ja wyszedłem. Właśnie dlatego, że co innego umowna, odrealniona,
wzięta w nawias przemoc z "Kill Bill", a co innego prawdziwa.

| 2. Muzyka nie dla Michała

Muzyka, mowisz... Sprawdzamy, co ma wspolnego kompozytora, klik, klik,
"Ocean's Eleven". Oh, no, forget it.



No bo właśnie gentlemen who think you have a mission to purge Michał
from seven deadly sins, przepraszam, od dyskusji o "Dogville" ciągle
słyszę tego brechtowskiego songa, więc dżentelmeni, którzy chcecie coś
zalecić Michałowi pamiętajcie, że on ma gust muzyczny jak autorzy listów
do redakcji "Żołnierza Wolności". Dla niego Quincy Jones to już jest
"agresywna murzyńska muzyka". To właściwie rzeczywiście skreśla
praktycznie wszystko co dzisiaj się robi.


Wojciech Orlinski - 20 Paź 2003, 04:23


| Buffalo Soldiers widziales?

| 1. Przemoc

Ale krwią nie epatują.



Dla mnie np. scena skopania okularnika była dość drastyczna.

| 2. Muzyka nie dla Michała

No zaraz, David Holmes już nie może być?



Stary, dla Michała Quincy Jones nie może być. Przecież dla niego
soundtrack do "Ocean's Eleven" to była agresywna murzyńska muzyka.

| Już oglądałem - prawdę mówiąc, prawie taka sama, jak poprzednia
| wersja.

No właśnie słyszałem, że te niby nowe sceny w ogóle nic nie wnoszą.



Po prostu więcej Aliena jest na ekranie - kiedyś był tylko cieniem w tle (
pewnie ze względów technicznych), teraz ma kilka ładnych zbliżeń.

Mało ważne - obejrzeć to na ekranie w czystej kopii będzie miło.



Dokładnie.


Michal Jankowski - 20 Paź 2003, 05:20


zalecić Michałowi pamiętajcie, że on ma gust muzyczny jak autorzy listów
do redakcji "Żołnierza Wolności".



Chyba mnie jednak chcesz obrazic...

Dla niego Quincy Jones to już jest "agresywna murzyńska muzyka".



Ktory Quincy Jones?

  MJ


Kasia Kulpa - 20 Paź 2003, 05:23


- nie bedzie epatowal kublami krwi
- nie bedzie czerpal inspiracji z japonskich kreskowek i hongkonskich
  rabanek
- bedzie mial muzyke oparta na europejskiej melodyce i harmonii, a nie
  na kakofonii murzynskich rytmow
- nie bedzie trzecim sequelem siodmego prequela
- nie bedzie przyprawial mnie o oczaplasy od ruchow kamery i montazu
- bedzie ambitniejszy niz sto piecdziesiata osma komedia romantyczna z
  piekna blondynka



Piraci z Karaibow. choc nie wiem, czy to dostatecznie ambitne, bo i piekna
kobieta jest, i romantyzm, i komedia (ale nie "sto piecdziesiata komedia
romantyczna z dzulia roberts"), ale reszte warunkow spelnia :)

-- kk


Michal Jankowski - 20 Paź 2003, 05:30


| To nie jest tak, ze kazda przemoc odpada, inaczej "Pianiste" tez bym
| wykluczyl...

No, ja wyszedłem. Właśnie dlatego, że co innego umowna, odrealniona,
wzięta w nawias przemoc z "Kill Bill", a co innego prawdziwa.



No kiedy wlasnie dokladnie odwrotnie - prawdziwa przemoc, ktora
wydarzyla sie naprawde, pokazana bez epatowania widza drastycznymi
szczegolami, ma swoje miejsce w filmie jak najbardziej.

Natomiast autentyczne przerazenie mnie ogarnia, jak czytam reakcje
widzow po filmie "ale fajne rąbanki, no jak pokazali stos trupow bez
glow to smialem sie jak nie wiem co". Tak, przerazenie - po prostu nie
jestem w stanie pojac jak mozna w ten sposob reagowac na pokazywanie
takich rzeczy. A sasiada, ktory tak reaguje, zaczynam sie bardziej bac
niz Osamy, Saddama, Kima z bomba i tej calej reszty...

  MJ


Michal Jankowski - 20 Paź 2003, 05:30


Piraci z Karaibow. choc nie wiem, czy to dostatecznie ambitne, bo i piekna
kobieta jest, i romantyzm, i komedia (ale nie "sto piecdziesiata komedia
romantyczna z dzulia roberts"), ale reszte warunkow spelnia :)



A tak, slusznie, nawet mialem pojsc, tylko cos mi przeszkodzilo. Moze
jeszcze zdaze. Dzieki.

  MJ


Wojciech Orlinski - 20 Paź 2003, 05:30


| zalecić Michałowi pamiętajcie, że on ma gust muzyczny jak autorzy
| listów  do redakcji "Żołnierza Wolności".

Chyba mnie jednak chcesz obrazic...



Dlaczego? Gust to gust.

| Dla niego Quincy Jones to już jest "agresywna murzyńska muzyka".

Ktory Quincy Jones?



Taki agresywny murzyński muzyk.


Wojciech Orlinski - 20 Paź 2003, 05:33


| To nie jest tak, ze kazda przemoc odpada, inaczej "Pianiste" tez bym
| wykluczyl...

| No, ja wyszedłem. Właśnie dlatego, że co innego umowna, odrealniona,
| wzięta w nawias przemoc z "Kill Bill", a co innego prawdziwa.

No kiedy wlasnie dokladnie odwrotnie - prawdziwa przemoc, ktora
wydarzyla sie naprawde, pokazana bez epatowania widza drastycznymi
szczegolami, ma swoje miejsce w filmie jak najbardziej.



Dla mnie nie, bo straszne.

Natomiast autentyczne przerazenie mnie ogarnia, jak czytam reakcje
widzow po filmie "ale fajne rąbanki, no jak pokazali stos trupow bez
glow to smialem sie jak nie wiem co". Tak, przerazenie - po prostu nie
jestem w stanie pojac jak mozna w ten sposob reagowac na pokazywanie
takich rzeczy.



Ja nie rozumiem, jak można zapłacić za oglądanie prawdziwych okrucieństw
z getta.


Michal Jankowski - 20 Paź 2003, 06:00



| zalecić Michałowi pamiętajcie, że on ma gust muzyczny jak autorzy
| listów  do redakcji "Żołnierza Wolności".

| Chyba mnie jednak chcesz obrazic...

Dlaczego? Gust to gust.



Chyba jednak oni mieli inny.

| Ktory Quincy Jones?

Taki agresywny murzyński muzyk.



Ten od "Mackenna's Gold" i "John and Mary"?

  MJ


Wojciech Orlinski - 20 Paź 2003, 06:03


| zalecić Michałowi pamiętajcie, że on ma gust muzyczny jak autorzy
| listów  do redakcji "Żołnierza Wolności".

| Chyba mnie jednak chcesz obrazic...

| Dlaczego? Gust to gust.

Chyba jednak oni mieli inny.



Jak to? Było bardzo podobnie, że agresywna murzyńska muzyka skłania
młodzież do narkotykomanii i w ogóle demoralizacji i my chcemy
Wodeckiego i Sośnicką.

| Ktory Quincy Jones?

| Taki agresywny murzyński muzyk.

Ten od "Mackenna's Gold" i "John and Mary"?



Ten od "Ocean's Eleven".


Michal Jankowski - 20 Paź 2003, 06:25


| Ktory Quincy Jones?

| Taki agresywny murzyński muzyk.

| Ten od "Mackenna's Gold" i "John and Mary"?

Ten od "Ocean's Eleven".



Zdziwniej i zdziwniej. IMDB podaje okolo 40 nazwisk autorow piosenek i
muzyki uzytej w "Ocean's Eleven". Quincy Jones isn't one of them.

Swoja droga - tych nazwisk i utworow jest tyle, ze musze wycofac swoje
zdanie na temat Davida Holmesa - po prostu nie wiem, ktore kawalki to

sie nie podobala... Ale i tak raczej nie bede ryzykowac.

  MJ


Wojciech Orlinski - 20 Paź 2003, 06:33


| | Ktory Quincy Jones?

| Taki agresywny murzyński muzyk.

| Ten od "Mackenna's Gold" i "John and Mary"?

| Ten od "Ocean's Eleven".

Zdziwniej i zdziwniej. IMDB podaje okolo 40 nazwisk autorow piosenek i
muzyki uzytej w "Ocean's Eleven". Quincy Jones isn't one of them.



Ale jest wśród "various artists" soundtracka.


Michal Jankowski - 20 Paź 2003, 06:55


Ale jest wśród "various artists" soundtracka.



(Co to znaczy?)

Ale czy ty uwazasz, ze kazdy, z ktorego dwa takty trafily do tego
filmu, to ma juz u mnie przechlapane? Z Debussym, Mancinim i
Ellingtonem wlacznie?

  MJ


Wojciech Orlinski - 20 Paź 2003, 06:57


| Ale jest wśród "various artists" soundtracka.

(Co to znaczy?)

Ale czy ty uwazasz, ze kazdy, z ktorego dwa takty trafily do tego
filmu, to ma juz u mnie przechlapane? Z Debussym, Mancinim i
Ellingtonem wlacznie?



Ja w ogóle kompletnie nie zrozumiałem Twoich zarzutów wobec soundtracka.
Jaka akurat w tym filmie jest "agresywna" muzyka???????


Michal Jankowski - 20 Paź 2003, 07:10


Ja w ogóle kompletnie nie zrozumiałem Twoich zarzutów wobec soundtracka.
Jaka akurat w tym filmie jest "agresywna" muzyka???????



Nie wiem, nie pamietam, poza tym, ze chcialem wyjsc.

Chociaz oprocz muzyki tam byla jeszcze kwestia obrazu - w poczatkowych
scenach kompletowania tej jedenastki jest jakies takie cos, ze obraz
nie jest plynny, tylko drygajacy. Pociag jak jedzie, to jakos tak
hop-hop-hop, a dalej to nie wiem, bo zamknalem oczy. Szkoda, ze uszu
zamknac nie mozna.

  MJ


Wojciech Orlinski - 20 Paź 2003, 07:13


| Ja w ogóle kompletnie nie zrozumiałem Twoich zarzutów wobec
| soundtracka.  Jaka akurat w tym filmie jest "agresywna" muzyka???????

Nie wiem, nie pamietam, poza tym, ze chcialem wyjsc.



To nie dziw mi się, że usiłuję to odgadnąć - nie wiem, czy jesteś aż tak
radykalny, że "Wodecki liberejszyn front", czy jednak umiarkowany, w
rodzaju "Phil Collins rocks".

Chociaz oprocz muzyki tam byla jeszcze kwestia obrazu - w poczatkowych
scenach kompletowania tej jedenastki jest jakies takie cos, ze obraz
nie jest plynny, tylko drygajacy. Pociag jak jedzie, to jakos tak
hop-hop-hop, a dalej to nie wiem, bo zamknalem oczy. Szkoda, ze uszu
zamknac nie mozna.



Dla mnie była kul i wyczes :-)


Joanna Czaplinska - 20 Paź 2003, 16:25


Poszedlbym sobie do kina. Ale ostatnio coraz czesciej konczy sie to
katastrofa, wiec prosze o rade.

Poszukuje filmu, ktory:



Intacto widzial? Troche krwi tam jest, troche przemocy tez, ale nie o
tym bajka, europejski jak najbardziej.

Joanna


Rafal - 22 Paź 2003, 06:16

Polecam "Donnie Darko"
pozdr
rafal

Marcin Olender - 22 Paź 2003, 07:14


nowy cronenberg



No wlasnie - nikt jeszcze nie widzial? Mnie powalil, choc nalezy ostrzec, ze
jest naprawde i wyjatkowo ciezki. Nie wiem, mówiac szczerze, jak tam ze
zdrowiem psychicznym Cronenberga, ale podejrzanie dobrze i sugestywnie
oddaje stan schizofrenii na ekranie. Nie wiem, czy nie pierwszy raz
potrafilem wczuc sie w dramat osoby, która gdzies tam sobie zdaje sprawe, ze
wymyka jej sie prawdziwy sens wydarzen, ze rzeczywistosc lezy gdzies tuz
obok, ale nie umie na niej skupic wzroku.
Dla mnie jeden z lepszych ale takze trudniejszych filmów ostatnich miesiecy.
Doskonaly plastycznie, jak zwykle u C. dbalosc o szczególy i szczególiki,
swietny Fiennes i reszta podobnie... Ladnie i powoli "roziwjajaca" sie
retrospekcja i polaczenie jej z terazniejszoscia... Mniam!
Coz - ja polecam. Ale takze ostrzegam - mi podabal sie nawet eXistenZ, czyli
mozna powiedziec, ze jestem die-hardwoym Cronenbergofilem :-)

A - agresja jest, ale malo, raczej umowna i stricte uzasadniona
scenariuszem. Pomijajac oczyiwscie ogólna agresywnosc rzeczywistosci :-)

Pozdrawiam


Marcin Olender - 22 Paź 2003, 07:17


| Piraci z Karaibow. choc nie wiem, czy to dostatecznie ambitne, bo i
piekna
| kobieta jest, i romantyzm, i komedia (ale nie "sto piecdziesiata komedia
| romantyczna z dzulia roberts"), ale reszte warunkow spelnia :)

A tak, slusznie, nawet mialem pojsc, tylko cos mi przeszkodzilo. Moze
jeszcze zdaze. Dzieki.



No ale jest przemoc. Choc bardzo "bajkowa" i bezkrwawa - szczególnie, ze
[spoiler! ]wiekszosc zamieszanych wen osób nie krwawi z natury :-)))

Pozdrawiam


Katarzyna Kulpa - 22 Paź 2003, 16:59






:
: | Piraci z Karaibow. choc nie wiem, czy to dostatecznie ambitne, bo i
:  piekna
: | kobieta jest, i romantyzm, i komedia (ale nie "sto piecdziesiata komedia
: | romantyczna z dzulia roberts"), ale reszte warunkow spelnia :)
:
: A tak, slusznie, nawet mialem pojsc, tylko cos mi przeszkodzilo. Moze
: jeszcze zdaze. Dzieki.
:
:  No ale jest przemoc. Choc bardzo "bajkowa" i bezkrwawa - szczególnie, ze
:  [spoiler! ]wiekszosc zamieszanych wen osób nie krwawi z natury :-)))

nie mialo nie byc przemocy, mialo nie byc "epatowania kublami krwi", ze
zacytuje inicjujacy post :)

kasica


Marcin Olender - 22 Paź 2003, 18:38

nie mialo nie byc przemocy, mialo nie byc "epatowania kublami krwi", ze
zacytuje inicjujacy post :)



Wot homerycka metafora. Przecież nie chodzi o same kubły ani o krew, bo
cieciowa z rzeźni by odpadła (co ja wypisuję???), tylko o sceny brutalnego
pozbawiania ludzi życia., zdrowia ew. członków (auc!).

Nespa?

Pozdrawiam


Katarzyna Kulpa - 23 Paź 2003, 09:42





:  
:   :   :
: nie mialo nie byc przemocy, mialo nie byc "epatowania kublami krwi", ze
: zacytuje inicjujacy post :)
:
:  Wot homerycka metafora. Przecież nie chodzi o same kubły ani o krew, bo
:  cieciowa z rzeźni by odpadła (co ja wypisuję???), tylko o sceny brutalnego
:  pozbawiania ludzi życia., zdrowia ew. członków (auc!).
:  
:  Nespa?

ach, rzeczywiscie. a ja glupia myslalam, ze chodzi o kubly, wzglednie cynowe
wiadra pelne krwi. dzieki za wyprowadzenie mnie z bledu!

w "piratach" nie ma scen brutalnego pozbawiania ludzi zycia, zdrowia i
czlonkow. sceny, w ktorych pozbawia sie ludzi zycia, zdrowia i czlonkow
brutalnoscia nie odbiegaja od przecietnego filmu plaszcza i szpady.

do I make myself clear now?

kasica


Marcin Olender - 24 Paź 2003, 11:14



:
:  Nespa?

ach, rzeczywiscie. a ja glupia myslalam, ze chodzi o kubly, wzglednie
cynowe
wiadra pelne krwi. dzieki za wyprowadzenie mnie z bledu!



No widzisz. Nie bądź jednak dla siebie aż tak ostra - każdy ma prawo się
pomylić.

w "piratach" nie ma scen brutalnego pozbawiania ludzi zycia, zdrowia i
czlonkow. sceny, w ktorych pozbawia sie ludzi zycia, zdrowia i czlonkow
brutalnoscia nie odbiegaja od przecietnego filmu plaszcza i szpady.



Owszem - wiekszość pozbawianych członków życia pozbawiona jużbyć nie może. A
to, że poziomem brutalności nie odbiega od innych brutalnych filmów nie jest
chyba najlepszym argumentem. Pisałem, że jest to brutalność "odrealniona",
ale nie mozna udawać, że przez większość filmu się uderzają, kłuja, sieką
czy też strzelaja do siebie kartaczami różnymi, z których, o ile mnie pamięc
nie myli, jakiś widelem utknął komus w oku(głowie?). Brutalność?

do I make myself clear now?



You're making yourself clear, but you're not making too much sense, and
definately too much fuss.


Alosza - 24 Paź 2003, 12:01



| | Ktory Quincy Jones?

| | Taki agresywny murzyński muzyk.

| | Ten od "Mackenna's Gold" i "John and Mary"?

| Ten od "Ocean's Eleven".

| Zdziwniej i zdziwniej. IMDB podaje okolo 40 nazwisk autorow piosenek i
| muzyki uzytej w "Ocean's Eleven". Quincy Jones isn't one of them.

Ale jest wśród "various artists" soundtracka.



Quincy Jones z "Ocean Eleven" ma wspołny tylko jeden utwór "Blues in the
Night" i jak sama nazwa wskazuje, jest to bardziej podobne do Manhattan
Transfer niż Eminema :) W ogóle oprócz jednego hip-hopowego Yo Yo Trigga
Happy Nogga to większość utworów na soundtracku jest jazzująca - bardzo
szybko jazuująca acz z linią melodyczną - może dlatego...

Alosza


Katarzyna Kulpa - 24 Paź 2003, 12:01





:  
:   :   : w "piratach" nie ma scen brutalnego pozbawiania ludzi zycia, zdrowia i
: czlonkow. sceny, w ktorych pozbawia sie ludzi zycia, zdrowia i czlonkow
: brutalnoscia nie odbiegaja od przecietnego filmu plaszcza i szpady.
:
:  Owszem - wiekszość pozbawianych członków życia pozbawiona jużbyć nie może. A
:  to, że poziomem brutalności nie odbiega od innych brutalnych filmów nie jest
:  chyba najlepszym argumentem.
:  Pisałem, że jest to brutalność "odrealniona",
:  ale nie mozna udawać, że przez większość filmu się uderzają, kłuja, sieką

chyba zgubiles jakies "nie".

:  czy też strzelaja do siebie kartaczami różnymi, z których, o ile mnie pamięc
:  nie myli, jakiś widelem utknął komus w oku(głowie?). Brutalność?

zaiste, brutalnosc godna "homeryckich porownan", czy jak tam byles uprzejmy
to nazwac. moze pozwolmy zatem inicjatorowi watku osadzic, czy "Piraci"
podpadaja pod "kubly krwi" czy nie. rozumiem, ze twoim zdaniem podpadaja -
ciekawam, jak w takim razie zaklasyfikowalbys "Kill Bill"?

: do I make myself clear now?
:
:  You're making yourself clear, but you're not making too much sense, and
:  definately too much fuss.

a mnie sie wydaje, ze to ty tu piane bic przyszedles.

kasica


Wojciech Orlinski - 24 Paź 2003, 12:04


| Zdziwniej i zdziwniej. IMDB podaje okolo 40 nazwisk autorow
| piosenek i muzyki uzytej w "Ocean's Eleven". Quincy Jones isn't one
| of them.

| Ale jest wśród "various artists" soundtracka.

Quincy Jones z "Ocean Eleven" ma wspołny tylko jeden utwór "Blues in
the Night" i jak sama nazwa wskazuje, jest to bardziej podobne do
Manhattan Transfer niż Eminema :) W ogóle oprócz jednego hip-hopowego
Yo Yo Trigga Happy Nogga to większość utworów na soundtracku jest
jazzująca - bardzo szybko jazuująca acz z linią melodyczną - może
dlatego...



Dlatego dla mnie skargi Michała na ultraagresywny soundrack O11
pozostają na poziomie tekstów z prasy PRL o degenerującym wpływie
Zdzisławy Sośnickiej :-)


Marcin Olender - 25 Paź 2003, 14:43



:
:   :   : w "piratach" nie ma scen brutalnego pozbawiania ludzi zycia, zdrowia i
: czlonkow. sceny, w ktorych pozbawia sie ludzi zycia, zdrowia i
czlonkow
: brutalnoscia nie odbiegaja od przecietnego filmu plaszcza i szpady.
:
:  Owszem - wiekszość pozbawianych członków życia pozbawiona jużbyć nie
może. A
:  to, że poziomem brutalności nie odbiega od innych brutalnych filmów nie
jest
:  chyba najlepszym argumentem.
:  Pisałem, że jest to brutalność "odrealniona",
:  ale nie mozna udawać, że przez większość filmu się uderzają, kłuja,
sieką

chyba zgubiles jakies "nie".



Zapewne. Za to w poprzednim poscie Ty na pewno zgubiłaś logikę i sens, byc
może poprzez zgubienie drugiego nie z zamierzonego podwójnego przeczenia.

:  czy też strzelaja do siebie kartaczami różnymi, z których, o ile mnie
pamięc
:  nie myli, jakiś widelem utknął komus w oku(głowie?). Brutalność?

zaiste, brutalnosc godna "homeryckich porownan", czy jak tam byles
uprzejmy
to nazwac. moze pozwolmy zatem inicjatorowi watku osadzic, czy "Piraci"
podpadaja pod "kubly krwi" czy nie.



No jasne. A czy godna, to nie wiem. Jak się to ocenia? No i oceni też
pewnie, czy podpada pod honkońskie rabanki.

rozumiem, ze twoim zdaniem podpadaja -
ciekawam, jak w takim razie zaklasyfikowalbys "Kill Bill"?



Jeszcze nie wiem. A jak "zaklasyfikowałem" coś innego?

: do I make myself clear now?
:
:  You're making yourself clear, but you're not making too much sense, and
:  definately too much fuss.

a mnie sie wydaje, ze to ty tu piane bic przyszedles.



Tak Ci się wydaje? Hmm...[odpowiedz i mina Morfeusza po pytaniu "Do you
think that's air you're breathing?"]

Pozdrawiam


Katarzyna Kulpa - 27 Paź 2003, 13:08





[zasluzony ciach mieczem samurajskim]

: a mnie sie wydaje, ze to ty tu piane bic przyszedles.
:
:  Tak Ci się wydaje? Hmm...[odpowiedz i mina Morfeusza po pytaniu "Do you
:  think that's air you're breathing?"]

owszem, tak mi sie wydaje, a nawet juz jestem pewna :)

kasica


MaTrusia - 20 Lis 2003, 03:23

Najlepsze są "Piraci z Karaibów" oraz "Władca Pierścieni"


[zasluzony ciach mieczem samurajskim]

: a mnie sie wydaje, ze to ty tu piane bic przyszedles.
:
:  Tak Ci się wydaje? Hmm...[odpowiedz i mina Morfeusza po pytaniu "Do you
:  think that's air you're breathing?"]

owszem, tak mi sie wydaje, a nawet juz jestem pewna :)

kasica


Runowo Pom. - Wałcz - Stargard (długo - jeszcze o Pomorzu)
Strzybnica - jeszcze jedna relacja z wycieczki po GKW
Jeszcze o imprezie Wronki - Jaryszewo - Szamotuly - Sierakow...
Rzepa z 13 VII jeszcze raz (normalnie)
  • hymn szwajcarii
  • lewa kiszka prosba o porade
  • oznaczenie skrzynek mahometowe diy
  • premier francji dominique de villepin
  • kolejka pocionguw w krakowie
  • sitemap 10
  • vba excel
  • kopera zbigniew
  • ty jestes obcy
  • Przegląd wątków z grup dyskusyjnych / Indeks